Wierni naszej parafii tradycyjnie już, od wielu lat, uczestniczą w tej
uroczystej procesji po Mszy Świętej o godz. 16.00. Cztery ołtarze, przy których
zatrzymują się wraz z Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie
przygotowywane są przez poszczególne grupy i wspólnoty parafialne. Każdy ołtarz
ma swoją wymowę i przesłanie wynikające z treści czytanej przy nim Ewangelii, a
skrótowo zawarte w umieszczonym nad nim wersecie. Tegorocznej procesji z
udziałem licznej rzeszy naszych parafian, poszczególnych wspólnot parafialnych z
pocztami sztandarowymi, chóru parafialnego i orkiestry, a także służby
liturgicznej ołtarza przewodniczył ks. prałat Stanisław Iłczyk wraz z ks.
infułatem Józefem Słomianem. Przy pierwszym ołtarzu - „U Ciebie chcę
urządzić Paschę z moimi uczniami”- szczególną modlitwą otaczaliśmy dzieci, które
przystąpiły w tym roku do I-ej Komunii Świętej i ich rodziny, prosząc aby
zaprosiły do swoich domów Chrystusa i żyły nim na co dzień.
Drugi ołtarz
z wymownym hasłem „Ludu, mój ludu” zwrócił naszą uwagę na wszystkich cierpiących
z powodu chorób, niepowodzeń i biedy materialnej. Modliliśmy się w ich intencji,
a także w intencji tych wszystkich, którzy niosą im pomoc i nadzieję. Wymowne
znaczenie, szczególnie w kontekście ostatnich tragicznych wydarzeń w naszym
kraju, miał
trzeci ołtarz z prośbą „Zostań z nami, gdyż ma się ku
wieczorowi”. Mogliśmy przy nim zastanowić się, na jakiej drodze jesteśmy – czy
na drodze do Emaus, czyli drodze donikąd, czy też zmierzamy do Jerozolimy, czyli
do Świątyni, w której czeka na nas Bóg w Eucharystii. Była też chwila refleksji
nad tym, abyśmy umieli dobrze odczytać znaki czasów.
Przy ostatnim
ołtarzu modliliśmy się: „Spraw Ojcze, abyśmy byli jedno” – o jedność i zgodę
w rodzinach, w sąsiedztwie, w narodzie.
Na koniec procesji odśpiewaliśmy hymn "Te Deum laudamus", a po udzielonym błogosławieństwie Najświętszym Sakramentem stanęliśmy jeszcze do Apelu Jasnogórskiego śpiewając „Maryjo, Królowo Polski”.
Kolejna procesja jest już za nami, ale nasuwa się pytanie: Co po niej zostanie?
Płatki kwiatów na drodze? Wspomnienia przystrojonych zielenią ołtarzy,
dziewczynek w białych sukienkach sypiących kwiatki, czy licznie zebranych ludzi?
Czy był to zewnętrzny wyraz mojej głębokiej wiary czy może tylko tradycja lub
chęć pokazania się? Pamiętajmy, że udział w procesji ma sens tylko wtedy, gdy u
jej podstaw leży głęboka wiara w obecność Pana Jezusa w Eucharystii. Wiara w to,
że Eucharystia jest darem największym, jaki człowiek może otrzymać na ziemi.
G.N.